Pińczów - Wrzesień 1939

Okolice » Pińczów » Pińczów - Wrzesień 1939

150 lat fotografii 1839 - 1989 / Muzeum Regionalne w Pińczowie /  Miejska i Gminna Biblioteka Publiczna
 

Już w pierwszych dniach po wybuchu II wojny światowej Pińczów uległ niemal całkowitej zagładzie. Fakt ten poprzedzony został następującymi wydarzeniami i rozwojem sytuacji na froncie wojny polsko - niemieckiej w 1939 r. W dniu 5 września 1939 r. rejon Pińczowa obsadzony został przez Krakowską Brygadę Kawalerii. 5 Pułk Strzelców Konnych zajął stanowiska obronne w Brześciu i na północno - zachodnim skraju Pińczowa, dozorując również za wzgórz Skowronno i ubezpieczając kierunek na Busko - Zdrój.

Natomiast szwadron kolarzy brygady rotmistrza Starnawskiego bronił przeprawy na Nidzie w Motkowicach. 3 Pułk Ułanów stanął w klasztorze w Pińczowie, jako odwód brygady, wysuwając do Sędowic 1 szwadron por. Skrela. Jeden Pluton tego szwadronu pozostał na skraju lasu, 3 km na zachód od Pińczowa, z zadaniem dozorowania kierunku na Działoszyce.

Po krótkotrwałej zaciętej walce 5 Pułk Strzelców Konnych i 3 Pułk Ułanów uległy przewadze wroga (broń pancerna), wycofując się w kierunku Buska i Nowego Korczyna, a Pińczów opanowali Niemcy.

Wkraczając do miasta wojska niemieckie zostały ostrzelane przez kilkuosobowy oddział żołnierzy polskich. W odwecie Niemcy spędzili ludność miasta i uciekinierów (przeważnie za Śląska) do kościołów i na tereny przykościelnych cmentarzy. Żołnierze Wehrmachtu penetrując dom po domu, palili je, rzucając granaty zapalające do ich wnętrz. Całkowitemu unicestwieniu uległy domu w rynku, ulice: Krakowska, Złota, Krótka, Pałęki, południowo - wschodnia, cześć miasta tzw. Place, częściowo ulice: Buska, Kielecka, Floriańska, 3 Maja, Wdowia oraz poszczególne domy na terenie całego miasta. W wyniku pożaru w zgliszczach spalonych domów spłonęło oraz zostało zastrzelonych kilkadziesiąt (wg niektórych relacjo 200) osób. Według obliczeń ówczesnych władz miejskich spaleniu uległo ok. 82% zasobów mieszkaniowych. Prócz tego pastwą płomieni padły liczne dobra kultury. Spłonęła biblioteka miejska z kilkoma tysiącami woluminów, wśród nich cenne książki z XVIII i XIX wieku, starodruki oraz nieliczne egzemplarze z dawnej biblioteki Szanieckich. Spłonęły istniejące przed wojną dwie drukarnie (Zalcberga i Piaseckiego) oraz archiwum miejskie. Dewastacji uległy zbiory archiwalne sądu i hipoteki, rozgrabiona została biblioteka gimnazjum, zniszczeniu uległa przystań kajakowa, okupant wywiózł do Rzeszy inwentarz szkoły szybowcowej. Miasto pozbawione zostało licznych i bogatych sklepów, piekarń i magazynów. Mieszkańcy utracili cały dobytek, niekiedy dorobek wielu pokoleń.

Dla likwidacji skutków pożaru, porządkowania ulic i zabezpieczenia ruin budynków, jak również dla utrzymania porządku w mieście powołana została przez władze miejskie tzw. straż obywatelska. Zadaniem jej było koordynowanie prac mających na celu przywrócenie warunków dla podstawowej egzystencji ludności. Najpilniejszym problemem było zapewnienie dach nad głową licznym pogorzelcom. W tym celu sklecono naprędce prowizoryczne baraki; część mieszkańców znalazła schronienie w ocalałym budynku poklasztornym, tzw. Belwederze. Szczególnie osobiste zaangażowanie w tych pracach wykazał burmistrz miasta Pińczowa, pan Józef Książek, który między innymi postarał się o godny pochówek poległych w Pińczowie i okolicy żołnierzy 5 Pułku Strzelców Konnych, którzy spoczęli na dwóch miejscowych cmentarzach (parafialnym i wojennym)/

Przez cały okres okupacji ludność miasta malała ( w 1942 r. Niemcy wywieźli i wymordowali 3,5 tys. Żydów), a przy końcu wojny osiągnęła liczbę 2 tys. stałych mieszkańców.

kontakt: rafalparyz@onet.eu