Rozbrojenie niemieckiego posterunku w Sancygniowie

Zobacz: Pamiatkowa Ksiega Wsi Sancygniow cz. 1, cz. 2, cz. 3, cz. 4 cz. 5 cz. 6

Czasy wojenne » Rozbrojenie niemieckiego posterunku w Sancygniowie

W 1944 roku rozpoczęły się przygotowania do oczyszczania z Niemców całego terenu powiatu pińczowskiego i miechowskiego. W Sancygniowie planowano rozbroić posterunek niemiecki, który składał się z dziewięciu żołnierzy Wermachtu, którzy przebywali w Sancygniowie jako skierowani na rekonwalescencje. Komendant tego oddziału był narodowości czeskiej i pochodził z Sudetów - podobieństwo jego języka z językiem polskim umożliwiało mu lepszą komunikacje z miejscowa ludnością.

Najpierw rozpoznano posterunek niemiecki - trwało to od wiosny roku 1944. Znane były żołnierzom plany budynku - znajdował się on w zabudowaniach dworskich. Obserwacje prowadziła służba dworska.

Do likwidacji posterunku został powołany czternastoosobowy oddział z wybranych żołnierzy, głównie z PKB, LSB i BCh przeszkolonych w akcjach dywersyjnych. Plut. Feliks Marzec zarządził odprawę z kpr. Julianem Śliwińskim (Jabłko), kpr. Julianem Bogdanem (Mścisław) i Mieczysławem Nowalskim (Żbik), zastępcą komendanta gminnego BCh. Ustalono, że akcja rozbrojenia niemieckiego posterunku w Sancygniowie odbędzie się 25 lipca, w południe. Grupę uderzeniową podzielono na trzy sekcje.

Po wejściu do budynku, wyznaczona sekcja niezauważona przez Niemców poruszała się schodami do góry. Jeden Niemiec słysząc hałas wyszedł, ale strzelił do niego z pistoletu Mieczysław Stanek (Słowik).

Kapral Jabłko i Nowalski wpadli do jednego pomieszczenia, skąd wyprowadzili dwóch żołnierzy niemieckich i rozbroili ich. Ostrzeżono ich , aby nie strzelali, gdyż są ze wszystkich stron otoczeni.

Niemcy zostali przeszukani i wyprowadzeni z budynku.

Po akcji odebrano Niemcom amunicję i broń. Posterunek został odbity bez ofiar.

 
 Opublikowane: 10.02.2013 I Ostatnia edycja: 19.08.2013 Tekst własny