Rodzina Sancygniowskich

Zobacz: Pamiatkowa Ksiega Wsi Sancygniow cz. 1, cz. 2, cz. 3, cz. 4 cz. 5 cz. 6

Właściciele » Rodzina Sancygniowskich

  • Tablica rodu
    Tablica rodu

Rodzina Sancygniowskich rządziła wsią przez dwa wieki (XV - XVI). W tym czasie ich pozycja majątkowa, społeczna i polityczna wyraźnie wzrosła: wielu przedstawicieli tego rodu osiągnęło duże sukcesy, zwłaszcza w służbie żołnierskiej. Ich obecność w Sancygniowie przypadła niemal na ten sam czas, w którym Polską rządzili Jagiellonowie, a więc na lata, gdy kraj nasz przeżywał najświetniejszy okres rozwoju w swej historii.

Życie Sancygniowskich wypełnione było stałą gonitwą za sławą, majątkiem, co realizowali głównie na polu walki i w działalności dyplomatycznej. Służbie tej zawsze jednak towarzyszyło Sancygniowskim przekonanie, iż czynią to z myślą o "miłej ojczyźnie".

Kiedy pierwszy Sancygniowski (Piotrasz, Piotr) osiadł w Sancygniowie jako właściciel wsi i majątku, na tronie polskim zasiadał król Władysław Jagiełło; kiedy zaś obchodził bezpotomnie z tego świata ostatni i najsłynniejszy z rodu (Jakub), Polską rządził Zygmunt III Waza.

O protoplaście rodu, Piotrze Sancygniowskim, wiemy mało. Nie wiemy, kiedy się urodził, znamy tylko datę jego śmierci (1430). Jedno jest również pewne; dokumenty notują ga jako właściciela Sancygniowa od roku 1393.

Piotr Sancygniowski pochodził ze znanego rodu Nagodziców. Jego ojcem był Klemens Mokrski, kasztelan radomski. Pierwsza wzmianka o panu Klemensie pochodzi z  r.1348. Kasztelan ten był blisko związany z królem Kazimierzem Wielkim.

Braćmi Piotra byli: Dziwisz, Andrzej i Florian.

Piotr Sancygniowski całe niemal swoje pracowite życie, poświęcił budowaniu podstaw majątkowych rodziny. Swoich praw majątkowych często dochodził się na drodze sądowej. Źródła notują, że był człowiekiem skorym do waśni i wszelkiego rodzaju sporów.

Bliższymi i dalszymi krewnymi Piotra Sancygniowskiego byli: Mokrscy czy też Knyszyńscy, jak również dziedzice z Kotlic i Węchadłowa. Wszyscy oni, powiązani nie tyko więzami krwi, przez dziesiątki lat prowadzili zażarte spory o ziemie, niespłacone długi, zadawnione gwałty najrozmaitszej natury.

Sancygniów to nie jedyna własność pana Piotra Sancygniowskiego, wieś była podstawą majątkową i zarazem siedzibą obronno - mieszkalną. Poza tą wsią do Piotra S. należały: Biedrzykowice, niemal przylegające do Sancygniowa, części Karwina i Jastrzębnik (w pow. wiślickim), Komorniki, Bukownik i Wolica w pow. szczyrzyckim (wsie te rychło sprzedał podkanclerzemu z Moskorzewa w 1402 r. za 250 grzywien).

Niestety niewiele wiemy o życiu rodzinnym Piotra Sancygniowskiego. Ze skąpych przekazów wiadomo jedynie, że ożenił się z Dobrochną, panna dość bogato wywianowaną przez swoją matkę - Dorotę z Sadłowa. Z małżeństwa z Dobrochną urodziło się Sancygniowskim siedmioro dzieci. Jedno z nich, Jan, odziedziczył część Stępocic (pow. ksiąski), którą następnie sprzedał Mikołajowi Róży Czyżowskiemu z Boryszowic (za 200 grzywien)... Między Janem a właścicielami Knyszyna - Knyszyńskimi doszło w 1436 do transakcji kupna części Knyszyna. Drugi syn Piotra - późniejszy sędzia ziemski sandomierski (również Piotr) odziedziczył połowę Nieszkowa, którą następnie sprzedał Mikołajowi Mokrskiemu. W latach 1470 - 80 był on właścicielam paru wsi w pow. wiślickim. Biogram milczy o pozostałych pięciorgu dzieciach Piotra Sancygniowskiego. Waldemar Bukowski, autor biogramu, przypuszcza, że to właśnie temu panu "na Sancygniowie" należy przypisać wzniesienie w tej wsi "rezydencji obronnej", liczącej się wówczas na mapie tego rodzaju siedzib obronno - mieszkalnych w małopolsce.

Znakiem rosnącej pozycji ekonomicznej Piotra Sancygniowskiego było wzniesienie przez niego pięknego kościoła z białego ciosu, a następnie doprowadzenie do ustanowienia parafii sancygniowskiej. Wystawienie rezydencji (zwyczaj "wznoszenia w bliskim sąsiedztwie rezydencji prywatnych kościołów, które mogły spełniać funkcje oprócz oczywiście kulturalnych - również refiugalne") przez Piotra Sancygniowskiego jest potwierdzone przez historyków. "Treść średniowiecznych dokumentów pozwala przyjąć, że obronną rezydencję wzniósł w Sancygniowie Piotr Sancygniowski h. Jelita [...]". Wznoszenie rezydencji obronnych w owych czasach należało do przedsięwzięć niezwykle kosztownych. Piotr Sancygniowski do budowy rezydencji ( i kościoła ) zatrudniał rzemieślników miejscowych, ale gdy szło o wysoko wyspecjalizowancyh fachowców, musiał zapewne sięgać po ludzi z Krakowa, Pińczowa, a może i z innych miejscowości. Dość powszechnym zwyczajem było wtedy podkradanie sobie rzemieślników. Można się domyślić, że Piotr Sancygniowski jako właściciel wielu wsi wyznaczał do robót mało skomplikowanych - chłopów pańszczyźnianych, co pomniejszało zapewne koszty budowy.

Jaka było topografia rezydencji sancygniowksiej? Zdaniem Swaryczewskiej znajdowała się ona w północno - wschodnim narożniku obecnego parku krajobrazowego założenia Sancygniowa. Takie usytuowanie potwierdzają też inni badacze, m. in. S. Kołodziejscki. Powyższą lokalizację miałyby dowodzić relikty dawnej budowli w postaci wałów ziemnych o kształcie prostokąta, widocznych w dzisiejszym kompleksie pałacowo - parkowym (niestety, nie przeprowadzono żadnych robót archeologicznych, które przybliżyłyby zauważony tu problem). Siedziba Sancygniowksich, zbudowana była na dość znacznym wzniesieniu terenowym, u podnóża którego rozciągało się głębokie dno doliny przecięte rzeką Sancygniówką, biorącą swój początek w okolicach Knyszyna (wpada ona do Nidzicy). W kierunku do przeciwległego wzgórza, naprzeciw siedziby, biegła grobla, która prowadziła do późniejszego Podgaja. Po obu stronach grobli położone były stawy, z których najobszerniejszy nazywany był "stawem wielkim", a nawet "jeziorem". Magdalena Swaryczewska: "Trudno określić położenie koryta rzeki, a zatem i młyna oraz wspomnianego u Długosza stawu, który przylegał do ogrody kościelnego. Prawdopodobnie był to zaczątek późniejszego wielkiego stawy sancygniowksiego". Stawy położone bliżej dworu i kościoła określano nazwą "sadzawek". Na środku wspomnianego "wielkiego stawu" wznosiła się wysepka z rosnącymi na niej (jak i dzisiaj) lipami - Swaryczewska datuje ją na wiek XV. Dolinę Sancygniówki tworzyły dawniej rozległe mokradła z zarośniętymi łąkami. "Znakomitą równowagę układu przestrzennego" i "uderzającą harmonię krajobrazu doliny" podkreślają pozostałe dwa wzgórza tej pięknej panoramy: jedno, na którym stanął, za Piotra Sancygniowksiego, kościół, położony w odległości nie większej niż 500 m od siedziby, w kierunku północno - wschodnim; i drugie - widoczne nad doliną (nad Podgajem), naprzeciw dworu, w części wschodniej - położone w odległości ok. kilometra drogi. To ostatnie wzniesienie jest najważniejsze spośród tych trzech wzgórz. Widok z niego pozwala objąć wzrokiem całą dolinę i sięgający hen daleko na zachód i północ wielki obszar pól, i dalej - lasów. Na wzniesieniu tym postawiono w bliżej nieokreślonym czasie obelisk o niejasnym do dziś rodowodzie i przeznaczeniu. Sama wieś "skryła" się w dolinie położonej między tymi trzema wzniesieniami. Przez rezydencją zbudowano basteję (w dawnej fortyfikacji budowla wysunięta przed obwarowanie twierdzy, umożliwiająca prowadzenie ognia skrzydłowego wzdłuż obwarowań), datowaną na wiek XV.

Umiejscowienie rezydencji w Sancygniowie było zamierzeniem przemyślanym i świadczyło o racjonalnej (ale i sentymentalnej) potrzebie ówczesnych inwestorów. Takie jej położenie musiało płynąć z potrzeb obronnych, lecz pewnie i z przyczyn czysto używkowych (mieszkalnych, widokowych, krajobrazowych).

Obok wzniesienia siedziby, od strony wschodniej, wzdłuż późniejszej bramy wjazdowej (obronnej), biegła prawdopodobnie droga do Biedrzykowic. Można wnioskować, że wzniesienie płaskowyżu, o nachyleniu od strony północno - zachodniej, biegnącym w kierunku siedziby Sancygniowksich i wsi, było dawniej mocno zalesione. Pełne lasów były także wzgórza położone po przeciwległej stronie rezydencji. Wokół Sancygniowa rosły drzewa różnych gatunków: dęby, lipy, graby, brzozy, osiny, sosny, świerki, jodły i być może - modrzewie. Las za Podgajem, w kierunku Działoszyc, porosły był grabem ( "Grabina"- tak jest nazywany ten las do dzisiaj...), w kierunku zaś Pińczowa - świerkiem ( "Świerczyn" - "Świerczyna" ). Spore obszary terenu w kierunku Knyszyna porośnięte były dębem ( "Dębowiec" ). Tak jak za czasów Piotra Sancygniowksiego rosną i dzisiaj w okolicznych lasach krzewy malin oraz trześnie (dość jednak rzadko).

Podsumowanie

Piotr Sancygniowski zmarł w roku 1430, pozostawiwszy po sobie wielu spadkobierców, chętnych do podziału majątku. W PSB przedstawiono bliżej dwóch synów zmarłego dziedzica: Mikołaja i Tomasza. O Tomaszu wiemy, że zmarł w r. 1468 (nie znamy daty jego urodzin). Tomasz był stolnikiem sandomierskim, dziedzicem Buszkowa i Nieszkowa oraz części Stępocic (tę część zresztą sprzedał, bez uzgodnienia, jego brat Jan, co doprowadziło do ostrego konfliktu między nimi a współwłaścicielem Stępocic - kuchmistrzem królewskim Mikołajem Różą Boryszowskim; Tomasz najechał na dwór Boryszowskiego, ukradł mu konia, a przy tym dotkliwie poranił miejscowego włodarza; krewki z natury Tomasz Sancygniowski pozostawał też w konflikcie z właścicielem pobliskich Działoszyc, kasztelanem Janem Czyżowskim).

Tomasz Sancygniowski miał opinię wiernego poddanego króla Kazimierza Jagiellończyka. Dokumenty wymieniają go jako stolnika nadwornego oraz podstolnego królewskiego. Parokrotnie wypełniał misję królewską o różnym chrakterze. Najpoważnmiejszą była ta, w której posłował na sejm w Wielkopolsce, kiedy to w sporze Zbigniewa Oleśnickiego z Kazimierzem Jagiellończykiem opowiedział się zdecydowanie po stronie monarchy. Jan Długosz (LBDC) podje, że Oleśnicki oskarżał króla o przeniesienie skarbów Korony do Litwy. Jest rok 1452. Długosz notuje:

" Wysłał zatem król rycerza Tomasza Secygniowskiego do prałatów i panów Wielkiej Polski, z ostrą skargą na Zbigniewa kardynała, użalając się, że w Sandomierzu składał osobne zjazdy z niektórymi panami do swego przyciągnionymi stronnictwa, i podburzał powszechność przeciw królowi [...]. Gdy rzeczony posłannik Secygniowski przybył do Wielkiej Polski, i na zjeździe prowincjalnym złożonym w Kole, w Niedzielę po św. Zofii, opowiadał swoje poselstwo, wszyscy zgodnymi głosy potępili Zbigniewa kardynała i panów koronnych, którzy odmówili królowi posłuszeństwo"

Najmłodszym synem Dobrochny i Piotra Sancygniowskich, był Mikołaj. Podobnie jak w przypadku Tomasza, również i tu nie wiemy, kiedy się urodził; znamy jedynie datę jego śmierci (1503r.). W biogramie (PSB) określany jest jako burgrabia krakowski. Był dwukrotnie żonaty; po raz pierwszy przed r. 1462 - z Jadwigą, córką Katarzyny i Włodka ze Skrzyńska.  Z tego małżeństwa urodziły się dwie córki, jednej dano na imię Dobrochna (na cześć babki), oraz druga córka Zofia, która wyszła za Wielopolskiego.  Z drugiego małżeństwa, z Katarzyną Oleską (córką Jana Oleskiego) miał dwóch synów: Jakuba - późniejszego hetmana zaciężnego i Mikołaja wzmiankowanego w dokumentach (1498) jako student Uniwersytetu Krakowskiego, żonatego z Barbarą, córką Stefana za Strzeszkowic. Mikołaj Sancygniowski przez jakiś czas przebywał w Krakowie, gdzie obracałs ię, jak wielu jemu podobnych synów możnowładców, w kręgach politycznej socjety. W Krakowie uczestniczył w dramatycznym zdarzeniu, którego głównym bohaterem (historycznym) był Andrzej Tęczyński.

Mikołaj Sancygniowski należał do majętniejszych właścicieli ziemskich w powiecie ksiąskim. W spadku po ojcu (Piotrze) odziedziczył wiele wsi: Sancygniów, Biedrzykowice i część Opatkowic. W ciągu lat sfinalizował szereg transakcji majątkowych, których suche jedynie wyliczenie zajęłoby nam sporo czasu. Z najważniejszych wymienić można: zakup za 200 grz. części Knyszyna; przejęcie w zastaw od Mikołaja Róży Boryszowskiego części Stępocic ( w następnych latach wykupi całą tę wieś, aby ją z kolei sprzedać); sprzedanie swojego "patronatu" kościoła w Dziekanowicach k. Dobczyc; zakupienie Kotlic, Oblęgorka; sprzedaż za 500 zł węgierskich czynszu rocznego na Optakowicach. Prawdziwy maraton akcji kupna - sprzedaży!  W latach 1493-4 Mikołaj Sancygniowski stał się posiadaczem 1/3 Dzieduszyc; jej 2/3 oddał w zastaw za 400 grz. Po roku 1493 został właścicielem dóbr pacanowskich. Dodać można, że pan Mikołaj Sancygniowski, pieniądze nie tylko wydawał, ale był tez wielokrotnym dłużnikiem u kilku osób. W latach 1445 - 1494 zapożyczył się na ogólną sumę ok. 3430 grz. i 360 florenów. Pożyczkę najczęściej poręczał Opatkowicami. Przyznajmy jednak, że był człowiekiem uczynnym, bowiem wielokroć sam poręczał (własnym majątkiem) innych dłużników - wobec innych osób (ogóle na 220 grz. i 2500 florenów).

zobacz tablicę rodu Sancygniowskich i Mokrskich

kolejni właściciele majątku w Sancygniowie

"Wieś i parafia Sancygniów. Zarys Dziejów."
Edward Kula