Męcińscy i Tarłowie

Zobacz: Pamiatkowa Ksiega Wsi Sancygniow cz. 1, cz. 2, cz. 3, cz. 4 cz. 5 cz. 6

Właściciele » Męcińscy i Tarłowie

  • Herb Poraj
    Herb Poraj
  • Herb Topór
    Herb Topór

Prawdopodobnie na drodze spadkowej, majątek przeszedł w posiadanie rodziny Męcińskich (od 1696). Drzewo genealogiczne tego rodu podpowiada, że mogło się to stać wskutek dziedziczenia Sancygniowa przez Barbarę Warszycką, która wyszła za mąż za Kazimierza Męcińskiego, starostę wieluńskiego, radomskiego i ojcowskiego, posła na sejm. Wprawdzie herbarze nie notują obecności Męcińskich w Sancygniowie, to jednak o ich gospodarzeniu w tym majątku zaświadczają dwa dokumenty: jeden, znajdujący się w księgach wieczystych majątku i drugi - akt powizytacyjny parafii z roku 1748. W obu wymienia się tę samą osobę, a mianowicie - Mariannę Męcińską, żonę Józefa Tarły. Wizytator parafii sancygniowskiej nazywa Mariannę Męcińską (Tarłową) dziedziczką wsi z dziada pradziada.
Mariannę Męcińską (Tarłową) wymienia księga hipoteczna pińczowska przy okazji wzmianki o akcie uregulowania hipoteki dóbr Sancygniowa - w zestawach "ciężarów wieczystych oraz długów" wiszących na rodzinie Dembowskich, właścicielach majątku w drugiej połowie XVIII w. i na początku XIX.
Drugi ślad obecności pani Męcińskiej w Sancygniowie to dokument kościelny. Na początku czytamy w nim: "Wieś Sancygniów, własność Marianny z Kurozwęk Tarłowej kapitanowej goszczyńskiej herbu Róża". W tym dokumencie jest wzmianka mówiąca o zapisie w roku 1739 (na rzecz Bractwa św. Józefa) dokonanym przez "Wielmożną właścicielkę tej wsi". Z herbarzy i innych przekazów wiemy, że Józef Tarło zmarł w 1713 roku, zaś Marianna, jego żona, w roku 1748.
Inwentarze, niestety, ani na krok nie odstępują od opisu dworu, stąd nie mamy nawet mglistego wyobrażenia o tym, jak wyglądała ówczesna wieś, jak żyli jej mieszkańcy. W pewnym stopniu wyłamuje się z tej zasady inwentarz majątku z roku 1704, podając kilka danych dotyczących chłopów. Czytamy więc, że we wsi było 14 chałupników, płacących plebanowi 100 złp. rocznie. Nie wiemy ile było we wsi kmieci. Ponadto protokół informuje, że we wsi było dwóch młynarzy.
Wielka tez niewiadoma pojawia się w próbie odtworzenia nazwiska właściciela (dzierżawców) Sancygniowa w latach 1748 (zmarła wówczas Marianna Tarłowa) - 1774, czyli do momentu objęcia (przypuszczalnie) majątku przez Stefana Floriana Dembowskiego.

"Tablica rodu Tarłów" podpowiada  (z dużymi zastrzeżeniami), że w Sancygniowie osiadł ktoś z Tarłów. Przypomnienie: Józef i Marianna Tarłowie mieli potomka  - Adama Tarłę (starostę goszczyńskiego), który ożenił się z Salomeą Modrzejewską, przez niektórych nazywaną: Mierzejewską. Michał Tarło, ich drugi syn, był osobą duchowną i raczej nie wchodził tu w grę. Brak jest niestety dokumentów, które potwierdzałyby powyższą sugestię.

Jest w interpretacji wydarzeń z tego okresu jeszcze inna możlwiość wypadków. Otóż w Sancygniowie mógł przecież administrować majątkiem dzierżawca. Wymieniany w tej pracy ksiądz Wiśniewski pisał, że był nim "profesor" Antoni Grodzicki, starosta zatorski. Dokumenty kościelne głoszą hymny pochwalne na cześć tego dzierżawcy, nazywając go wielkim dobroczyńcą kościoła sancygniowksiego, ale słowemnie wspominają o tym staroście jako o posesorze majątku. Chociaż argumentem przemawiającym za tym hojnym dla kościoła panu, jako dzierżawcy dóbr w Sancygniowie, mogłaby być jego niezwykła szczodrobliwość: jak żaden bodajże :kolator" nie wyposażył świątyni sancygniowksiej w tak wielkie dobra, takie "urządzenia". Jeśli zatem był tak wielkoduszny wobec kościoła, to musiał być w jakiś sposób ze wsią związany.


"Wieś i parafia Sancygniów. Zarys Dziejów."
Edward Kula